Jesienne Dni Druku 3D. Było warto?

Kielce, Lipiec 2013. Czyli jak to wszystko się zaczęło.

Grupa pasjonatów postanawia spotkać się i wymienić doświadczenia związane z drukiem 3d. Przede wszystkim dotyczące niskobudżetowych, często własnoręcznie zbudowanych drukarek FDM/FFF.


Druk 3D FDM/FFF – jedna z metod drukowania przestrzennego. Polega na topieniu żyłki termoplastu (filament), a następnie nanoszeniu jej na stół drukarki w półpłynnej postaci. W ten sposób, warstwa po warstwie, budowany jest żądany obiekt.


Tak powstały pierwsze Dni Druku 3D, które aktualnie są jednymi z największych branżowych targów w Europie. Główną w tym zasługę mają organizatorzy: FabLab Kielce z Januszem Wójcikiem oraz Pawłem Rokitą na czele. 

Impreza przez ostatnie lata bardzo się rozrosła. Dzisiaj na Dniach Druku prezentuje się więcej wystawców, niż na początku było wszystkich uczestników. Nie licząc 3D Show, jest to pierwsze takie wydarzenie odbywające się w Warszawie.
Rozmowy o druku przestrzennym rozpocząłem już w drodze do stolicy. Korzystając z dobrodziejstw wspólnych przejazdów, zabrała się ze mną sympatyczna nieznajoma, pracująca na codzień przy rekonstrukcji zabytków – a więc w branży, mogącej sporo zyskać dzięki wykorzystaniu druku 3d. 

Niewątpliwą gwiazdą wrześniowych targów był Robert Lewandowski. Jednak nie we własnej osobie, ale w postaci wydrukowanej kopii – mierzyła ona aż 3m i 6cm! Tym samym udało się pobić rekord Guinnessa na najwyższy wydrukowany model. Całość prezentowała się naprawdę imponująco, nawet pomimo lekko nienaturalnie ułożonych dłoni 🙂 

Jak co roku, na hali były drukarki 3D każdego kalibru oraz masa przeróżnych wydruków.
W odpowiedzi na wielkość Lewego znalazły się także malutkie, bardzo dokładne wydruki biżuterii z drukarek SLA.


Druk 3D SLA – metoda druku, polegająca na utwardzaniu światłem lasera lub projektora płynnej żywicy. 


 

W pocie ekstrudera pracowało nawet dziecko olsztyńskiej firmy – Zortrax Inventure. Na pytania odnośnie swojej premiery, jedynie patrzył groźnym wzrokiem. W pobliżu stał także M300, większy brat uznanej M200, więc wolałem nie zadzierać i żwawym krokiem oddaliłem się od stoiska.  

Prezentacje, zapowiedzi… i paszteciki.

Sporo czasu spędziłem na konferencji organizowanej przez ABC Data. Zgromadziła ona pokaźną ilość osób zainteresowanych wykorzystaniem druku w swoim biznesie. Paweł Ślusarczyk z CD3D mówił o trendach i przyszłości druku 3D, Dominik Stasiak z 3D Kreatora opowiadał o nowych filtrach do drukarek, Paweł Kogut prezentował polską drukarkę 3D Gence, a Radosław Jankowski węgierskiego CraftUnique. Oprócz wysokiej jakości druku, występuje on w aż sześciu wariantach kolorystycznych. Wielki smutek publiczności wywołał jednak brak różowej wersji. 

Co cieszy mnie szczególnie, sporo miejsca zostało poświęcone także drukarkom 3D dla edukacji. Infinum, producent gigantycznych maszyn przemysłowych, tym razem postanowił stworzyć coś zupełnie innego. Odo Play to drukarka prosta, w pełni zamknięta, za sugerowaną cenę 3299zł. 
Swoją propozycję, w postaci Spire, zaprezentował także Monkeyfab. Firma znana z popularnej drukarki Prime, opracowała sprzęt nieco droższy od Odo. Jest on jednak większy oraz wyposażony w podgrzewany stół roboczy. Warto dodać, że bracia Twardo weszli na salę zdecydowanie najbardziej widowiskowo – ich Goliath, jak zwykle narobił sporo zamieszania przemykając między krzesełkami, a całość  widowiska uzupełnił fragment kopii rzeźby Wita Stwosza.  

Na zakończenie zostały zaprezentowane dwa skanery: Oberon 3D oraz Pixelio. Zwłaszcza ten ostatni wzbudził moje zainteresowanie. Choć jest to tak naprawdę urządzenie oparte o 123D Catch Autodesku, to (z wykorzystaniem telefonu) potrafi wykonać całkiem niezłe skany. Jestem po wstępnej rozmowie z Sebastianem Adamkiem i możliwe, że już niedługo będę mógł się bliżej przyjrzeć temu urządzeniu oraz porównać go do podobnych, także droższych rozwiązań. Cena urządzenia wyniesie ok. 1200zł.

pixelio

Trudno narzekać – cała konferencja była naprawdę fajnie zorganizowana. Udało mi się nawet wygrać parę upominków od ABC Daty. No i paszteciki – całkiem smaczne 🙂 

Warto? Zdecydowanie!

Chociaż nie były to największe Dni Druku 3D, tym razem przeprowadziłem najwięcej interesujących, konkretnych rozmów. Całość była porządnie przygotowana, a do tego w pełni darmowa – jak zresztą za każdym razem. Miałem jednak wrażenie, że wydarzenie stoi nieco w cieniu organizowanych obok targów jubilerskich. Chociaż także z tamtej strony było widać napływ zwiedzających. Tak czy inaczej, z Warszawy wracałem w pełni zadowolony. Jeśli chcesz zobaczyć, co w druku 3d piszczy, koniecznie wpadnij na kolejną edycję!

Ciekawostka: Gaja Multitool, drukarka stworzona przez organizatorów imprezy oraz po części odpowiedzialna za figurę Roberta Lewandowskiego, została kupiona przez UMK w Toruniu. Chętnie bym ją podwiózł, jednak bagażnik się nie domykał. Może innym razem!

gaja

2 odpowiedzi.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *